Obraz zatrzymujemy w pamięci i kojarzymy

Może niesiesz wiadro pełne kolczyków (złotych z brylantami), ślizgasz się i wszystkie kolczyki, olbrzymia masa, wpadają do studzienki kanalizacyjnej? Może chodzisz z wiadrem, zrywasz z uszu kolczyki kilku znajomym koleżankom i wrzucasz do wiadra. Nieszczęsne dziewczyny krzyczą i krwawią. Takie skojarzenie powinieneś zapamiętać. Im drastyczniejsze skojarzenia, tym lepiej trzymają się pamięci. Tak już jesteśmy skonstruowani. Teraz grasz w drużynie piłkarskiej. Już masz kopnąć piłkę do bramki. Niestety, nagle piłka zmienia się w wiadro. Nie zdążysz się zatrzymać. Kopiesz metalowe wiadro, łamiąc sobie palce u nogi. I jeszcze raz boisko piłkarskie. Tym razem zamiast piłki drużyna kopie ogromne pęta kiełbasy. Czujesz jej zapach: kiełbasa jest trochę nieświeża. Ale co to: próbujesz teraz ty kopnąć kiełbasę, a ona pęka i z wnętrza jej tryska atrament. Oczywiście na Ciebie. A teraz opuszczasz boisko: włączasz odkurzacz, aby oczyścić dywan. Niestety, po włączeniu maszyny ona nie ciągnie, ale na przepięknego persa wylewa czarny atrament, nieodwołalnie go niszcząc. Ale co się dzieje: pobrudzony atramentem dywan zaczyna się robić coraz gorętszy i jaśniejszy, wzbija się do nieba, świecąc coraz silniej: stał się gwiazdą. Jest to oczywiście gwiazda nowa, która za chwilę eksploduje, obsypując cały świat kawałkami rozżarzonej materii. Auu! Jeden taki wielki kawałek spadł na twój nos. Strasznie Cię boli i puchnie. Idziesz się wyspowiadać i kratka konfesjonału się podnosi, twój nos wpada w ucho księdzu, kratka opada, nie masz już nosa (ani rozgrzeszenia). Ale co się dzieje: nagle kratka konfesjonału zmienia się w ekran komputera. Ksiądz wysuwa z konfesjonału klawiaturę i każe ci na niej pisać … (tu już wymyśl sam!). Odrywasz się od tej historyjki, chcesz wiedzieć, która godzina i patrzysz na rękę: nie możesz jej podnieść wisi na niej komputer IBM, a na ekranie napisane jest „Twój czas się skończył!” I w tym momencie przebiega przed tobą kura, przysiada na chwilę, znosi jajo, ty w nie wdeptujesz, ślizgasz się i padasz na ziemię z hukiem, ponieważ twój zegarek wybucha.